• Język: Polski Polski
  • Waluta: PLN
  • Kraj dostawy: Polska
  • zmień

Język:

Waluta:

Kraj dostawy:

Dodano produkt do koszyka

« Kontynuuj zakupy Przejdź do koszyka »

Czy LG V60 ThinQ ma szansę na sukces?

Z roku na rok, ceny smartfonów stopniowo rosły, gdzie obecnie za flagowy telefon większości producentów trzeba wydać blisko pięć czy nawet sześć tysięcy złotych. To nie mało, zważywszy na średni zarobek w Polsce i średnią częstotliwość wymiany smartfona, która w naszym kraju wynosi ok. 2 lat.
Czy firma LG ze swoim najnowszym ‘dzieckiem’ w postaci V60 i nieco niższą ceną od konkurencji ma szansę na jakikolwiek sukces?

Wbrew obiegowej opinii, że u nas w segmencie smartfonów sprzedają się już tylko chińskie marki pokroju Xiaomi i Huawei, to jednak sprzedaż tych urządzeń u producentów z dłuższą historią, takich jak Samsung, Sony czy nawet Apple, nie spadła jakoś drastycznie. Jednakże LG nigdy nie wiodło prymu na tym rynku, a ostatnio nawet mocno podupadło ze sprzedażą - do tego stopnia, że firma postanowiła nie produkować więcej smartfonów i skupić się na innych produktach. Ale po kilku miesiącach przemyśleń, zmienili swoją decyzję i wyprodukowali LG V60, który jest pierwszą próbą nowego, bardziej pewnego podejścia do rynku.

LG V60 posiada prawie wszystko, co flagowiec posiadać powinien. Mamy najnowszy chipset Snapdragon 865, 128GB pamięci do rozbudowy kartą microSD i 8GB pamięci operacyjnej RAM.
Mamy też na pokładzie Androida 10, co nie jest niczym zaskakującym w dobie najnowszych flagowców, to LG zawsze było najpóźniejszą firmą jeżeli chodzi o implementacje i aktualizacje swoich urządzeń do najnowszych wersji systemów operacyjnych.

LG było pierwszym producentem, który wprowadził szerokokątny aparat do telefonu i do niedawna był jednym z nielicznych którzy ten trend podtrzymywali. Dzisiaj zaś wszyscy mają już takie soczewki w swoich urządzeniach, a nawet poszli o krok dalej, umieszczając teleobiektyw - czyli mały kąt widzenia, ale duży zoom - idealny do makrofotografii. W V60 nie uświadczymy takowego, pomimo ich występowania w poprzednich modelach producenta. Zastosowano w nim za to dużą (jak na rozmiary telefonu) matrycę o wielkości 1/1.7” i upchnięto na niej 64MP, co jest bardzo “zdrowym” stosunkiem ilości megapikseli do wielkości matrycy. Dało to też możliwość zastosowania dwukrotnego zoomu bez straty na jakości zdjęcia - w ramach braku teleobiektywu. Większy zoom jest możliwy, ale jak i u innych producentów - będzie on stratny na jakości. Telefon posiada również czujnik ToF, odpowiedzialny za dokładne mapowanie wszystkiego, co się przed nim znajduje - służy głównie w celu odczytania głębi przestrzeni znajdującej się przed nim i przy ewentualnym tworzeniu efektu bokeh (głębia ostrości) zdjęć.

Audio w telefonie LG jest jak zwykle na najwyższym poziomie. Głośnik i komora rezonansowa wokół niego tworzą naprawdę głębokie brzmienie, jak na możliwości smartfona.
Jack 3.5mm i konwerter cyfrowo-analogowy dają wyśmienite efekty nawet na najtańszych słuchawkach. I tak, to prawda, że odchodzi się od przewodowych słuchawek, ale niektórzy chcą mieć możliwość podpięcia swojej ulubionej pary z takiego czy innego powodu. A jeżeli mamy droższe słuchawki, to tym przyjemniejsze doświadczenie dzięki konwerterowi.
W dodatku nie tylko słuchawki działają pod “jackiem” - również można podpiąć mikrofon - zrobić z telefonu dyktafon, czy też na przykład nagrywać vlogi przy wykorzystaniu mikrofonu kierunkowego.

Nie na darmo tacy giganci jak Samsung czy Apple posiadają 2-3 wersje swoich flagowych telefonów. LG V60 jest urządzeniem sporym - wyświetlacz OLED 6.8”, wysokość smartfona blisko 170mm - pomimo bardzo dobrych podzespołów, to nie każdemu może podpasować, ale… dzięki nieco większej wysokości względem V40/50 i pogrubieniu urządzenia o nieco ponad milimetr, zmieszczono bardzo mocne ogniwo o pojemności aż 5000mAh. W połączeniu z najnowszymi, mniej prądożernymi podzespołami, możemy osiągnąć bardzo duży czas pracy, bez potrzeby ładowania.

W zestawie znajduje się dodatkowe akcesorium, jakim jest Dual Screen - czyli drugi ekran, który jest z wbudowany pokrowcem, do którego możemy włożyć nasz V60. W ten sposób powstaje nam składany tablet… tak jakby… Ze względu na dzielącą ekrany przerwę w formie ramki etui, ciężko odnieść wrażenie, że jest to jeden duży wyświetlacz.
Cóż, ale nadal to dwa ekrany, a nie jeden - tylko, na co komu dwa ekrany? Na pewno sprawdzi się dla osób, które cenią sobie wielozadaniowość. Dla osób, które często korzystają z Multiwindow (dwóch aplikacji na jednym ekranie), z tym że tutaj mamy dwa ekrany, więc powierzchnia na której przyjdzie nam pracować jest dużo większa.
Niestety poza tym, drugi ekran nie ma za specjalnie większego zastosowania - filmów wygodnie nie obejrzymy, ze względu na przestrzeń między ekranami, też nie wszystkie gry będą wspierały taką funkcjonalność... Więc dlaczego klient ma dopłacać do czegoś, z czego niekoniecznie będzie korzystał, jeżeli w ogóle. Dlaczego akcesorium nie jest opcjonalne, a telefon byłby za nieco niższą cenę.
Cóż, LG ma swoje podejście do wprowadzania własnych trendów, czy innowacji - tak jak Apple pozbyło się portuJjack, wyznaczając nowy trend, tak LG też próbuje swoich sił. Już wcześniej gigant z Korei próbował sprzedawać oddzielnie takie akcesorium, ale nie miało to wzięcia, przez co teraz, wrzucając je do telefonu, każdy będzie miał okazje przetestować i sprawdzić na własną rękę, czy takie rozwiązanie rzeczywiście mu nie odpowiada. Do braku 3.5mm Jacka też była fala niezadowolenia, a teraz większość nie jest w stanie sobie wyobrazić pracy z klasycznymi słuchawkami przewodowymi. Różnica cenowa, jaka by wyniosła bez Dual Screena, to ok. $100, czyli jakieś 400zł - czy to dużo przy telefonie za ~4000zł? Tu już każdy musi sobie sam odpowiedzieć.

Niedawno wyszedł na rynek iPhone SE 2020, który rozgromił pół rynku, pomimo tego, że nie jest to iPhone 11 pod względem specyfikacji. Nawet niektórzy zwolennicy Androidów zastanawiają się, bądź już dokonują zakupu najnowszego iPhone’a, właśnie ze względu na cenę - bo czy lepiej mieć Androida ze średniej półki, czy iPhone’a? To też czysto subiektywna kwestia, ale za cenę nieco ponad 2000zł za smartfon Apple’a, jest się nad czym głowić.

I tak prezentuje się sytuacja z LG V60. Telefon o bardzo dobrych parametrach, który zapewne gabarytowo nie każdemu będzie odpowiadał, Dual Screen dodawany na siłę, i obecnie cena, która jest kwestionowana po premierze iPhone’a SE 2020.
Z drugiej zaś strony, LG twardo stąpa po ziemi i zaoferowało jednak bardzo dobre urządzenie, które jest konkurencyjne cenowo - w cenie najtańszego Samsunga S20, a jednak z dużo lepszymi parametrami.

 

Liczę, że LG odniesie sukces dzięki V60 - większy bądź mniejszy, ale jednak sukces. LG zawsze starało się wyznaczać własny szlak i próbowało stworzyć trend, choć rzadko mu to wychodziło - to jednak z szerokokątnym aparatem się udało.
Jest to moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenionych producentów smartfonów. Chcę by przetrwali i próbowali nowych rzeczy by pchać rynek ku zmianom, a nie kopiowaniu od największych - chociażby Notch od Apple’a, który kopiowali wszyscy, a który jest niechciany przez wszystkich konsumentów :)

Data publikacji: 21.05.2020 15:41:00

Nasze marki

X Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookie w Twojej przeglądarce.